Jacek Jaworek przez blisko trzy lata, z pomocą swojej ciotki, ukrywał się przed poszukującymi go służbami. Z akt sprawy wynika jednak, że osób pomagających mu, po dokonaniu zbrodni, mogło być więcej. – Może za rok, może za dwa ktoś wreszcie zacznie mówić – mówiła w rozmowie z krewnym 70-letnia ciotka Jaworka.
Please follow and like us: