Dwa razy, w krótkim odstępie czasu, trafił na jeden z krakowskich SOR-ów pewien 60-letni mężczyzna. Niedługo po drugiej wizycie zmarł. W jego sprawie interweniowali syn i była żona. Bliscy zmarłego uważają, że lekarze mogli nie wywiązać się ze wszystkich swoich obowiązków w należyty sposób.
Dwa razy, w krótkim odstępie czasu, trafił na jeden z krakowskich SOR-ów pewien 60-letni mężczyzna. Niedługo po drugiej wizycie zmarł. W jego sprawie interweniowali syn i była żona. Bliscy zmarłego uważają, że lekarze mogli nie wywiązać się ze wszystkich swoich obowiązków w należyty sposób.
Please follow and like us: