15-latek, który zaatakował w czwartek pracowników szkoły w Leszczydole-Nowinach, miał wcześniej wysyłać rodzinie niepokojące sygnały – wynika z ustaleń Faktu. – Mówił, że ma w planie spalić kościół i zaatakować ludzi. Ale nikt nie brał jego słów na poważnie, bo myśleliśmy, że on żartuje – przekazała dziennikarzom siostra chłopca. Jak twierdzi, zamordowana woźna mogła być przypadkową ofiarą.
Please follow and like us: