Zwykle można go spotkać tysiące kilometrów od Polski, w Ameryce Południowej. Tym bardziej dziwi treść zgłoszenia turystki, która o swoim odkryciu powiadomiła Nadleśnictwo Rybnik. Kobieta, spacerując po terenach leśnictwa Kłokocin, napotkała na swojej drodze aguti. Leśnicy udali się na miejsce, gdzie zastali zwierzę, które jednak nie chciało dać się złapać. Ostatecznie aguti został schwytany i przekazany do leśnego pogotowia dla zwierząt w Mikołowie.
Zwykle można go spotkać tysiące kilometrów od Polski, w Ameryce Południowej. Tym bardziej dziwi treść zgłoszenia turystki, która o swoim odkryciu powiadomiła Nadleśnictwo Rybnik. Kobieta, spacerując po terenach leśnictwa Kłokocin, napotkała na swojej drodze aguti. Leśnicy udali się na miejsce, gdzie zastali zwierzę, które jednak nie chciało dać się złapać. Ostatecznie aguti został schwytany i przekazany do leśnego pogotowia dla zwierząt w Mikołowie.