Nauczyciele skarżą się na niskie wynagrodzenia i zapowiadają na jesień szeroką akcję protestacyjną. „To jest skandal, że muszę pracować w dwóch szkołach, aby się utrzymać w stolicy” – mówi w rozmowie z „Dziennikiem Gazetą Prawną” jedna z nauczycielek. W nowym roku szkolnym może dojść do paraliżu szkół porównywalnego z tym z 2019 roku.
Nauczyciele skarżą się na niskie wynagrodzenia i zapowiadają na jesień szeroką akcję protestacyjną. „To jest skandal, że muszę pracować w dwóch szkołach, aby się utrzymać w stolicy” – mówi w rozmowie z „Dziennikiem Gazetą Prawną” jedna z nauczycielek. W nowym roku szkolnym może dojść do paraliżu szkół porównywalnego z tym z 2019 roku.