Około hektara 154-letniego lasu spłonęło w wyniku pożaru, który wybuchł 17 kwietnia w Parku Narodowym „Bory Tucholskie”. Policja w Chojnicach prowadzi postępowanie w tej sprawie. Zdarzenie miało miejsce w obszarze ochrony zwierząt, zamkniętym dla turystów i oddalonym od szlaków, dróg oraz linii energetycznych. „Złożyliśmy zawiadomienie. Według naszych ustaleń pożar był związany z pobytem ludzi w tym miejscu. Ktoś tam nocował i rozpalił ognisko” – mówi RMF FM Janusz Kochanowski, dyrektor Parku.
Około hektara 154-letniego lasu spłonęło w wyniku pożaru, który wybuchł 17 kwietnia w Parku Narodowym „Bory Tucholskie”. Policja w Chojnicach prowadzi postępowanie w tej sprawie. Zdarzenie miało miejsce w obszarze ochrony zwierząt, zamkniętym dla turystów i oddalonym od szlaków, dróg oraz linii energetycznych. „Złożyliśmy zawiadomienie. Według naszych ustaleń pożar był związany z pobytem ludzi w tym miejscu. Ktoś tam nocował i rozpalił ognisko” – mówi RMF FM Janusz Kochanowski, dyrektor Parku.