Rok 2026 nie przyniesie jednej spektakularnej epidemii, ale może okazać się wyjątkowo trudny dla polskiego systemu ochrony zdrowia. Taką prognozę przedstawia dr Andrzej Jarynowski, epidemiolog z Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu. Zdaniem eksperta, największym wyzwaniem będzie nie pojedynczy patogen, lecz seria mniejszych, nakładających się na siebie zagrożeń. „Nie zobaczymy jednego, ogólnopolskiego szczytu. Ludzie będą chorować w różnym czasie w różnych regionach, co w praktyce oznacza lokalne ryzyko braków leków” – prognozuje dr Jarynowski.
Rok 2026 nie przyniesie jednej spektakularnej epidemii, ale może okazać się wyjątkowo trudny dla polskiego systemu ochrony zdrowia. Taką prognozę przedstawia dr Andrzej Jarynowski, epidemiolog z Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu. Zdaniem eksperta, największym wyzwaniem będzie nie pojedynczy patogen, lecz seria mniejszych, nakładających się na siebie zagrożeń. „Nie zobaczymy jednego, ogólnopolskiego szczytu. Ludzie będą chorować w różnym czasie w różnych regionach, co w praktyce oznacza lokalne ryzyko braków leków” – prognozuje dr Jarynowski.