Lotnisko w Brindisi w Apulii jako pierwsze we Włoszech ogłosiło w poniedziałek, że nie ma paliwa do samolotów. Taka sytuacja ma potrwać co najmniej do wtorku w południe. Ograniczenia w dostępie do paliwa obowiązują też na sześciu innych włoskich lotniskach. Szef Ryanaira, Michael O’Leary, ostrzegał na przełomie marca i kwietnia, że jeśli konflikt na Bliskim Wschodzie nie zakończy się w najbliższych tygodniach, Europa może stanąć w obliczu poważnych niedoborów paliwa lotniczego.
Lotnisko w Brindisi w Apulii jako pierwsze we Włoszech ogłosiło w poniedziałek, że nie ma paliwa do samolotów. Taka sytuacja ma potrwać co najmniej do wtorku w południe. Ograniczenia w dostępie do paliwa obowiązują też na sześciu innych włoskich lotniskach. Szef Ryanaira, Michael O’Leary, ostrzegał na przełomie marca i kwietnia, że jeśli konflikt na Bliskim Wschodzie nie zakończy się w najbliższych tygodniach, Europa może stanąć w obliczu poważnych niedoborów paliwa lotniczego. Read More