Andrij Sadowy, mer Lwowa, znalazł w służbowym aucie urządzenie przypominające podsłuch. – Trudno je inaczej nazwać – stwierdził. Przekazał jednocześnie, że sprawa została zgłoszona organom ścigania. To nie pierwszy raz, gdy polityk znalazł w swoim otoczeniu sprzęt, mający służyć do podsłuchu.
Please follow and like us: