Na jednej z miejskich wystawek w Legnicy na Dolnym Śląsku pojawił się prawdziwy skarb – blisko 100-letni fortepian z legendarnej manufaktury Franza Liehra. Instrument, który przetrwał burzliwe dzieje regionu, został porzucony, by po chwili zyskać nowe życie – pisze „Gazeta Wrocławska”. To dowód na to, że nawet na „śmietniku” można znaleźć prawdziwy klejnot.
Na jednej z miejskich wystawek w Legnicy na Dolnym Śląsku pojawił się prawdziwy skarb – blisko 100-letni fortepian z legendarnej manufaktury Franza Liehra. Instrument, który przetrwał burzliwe dzieje regionu, został porzucony, by po chwili zyskać nowe życie – pisze „Gazeta Wrocławska”. To dowód na to, że nawet na „śmietniku” można znaleźć prawdziwy klejnot.