– Działania Rosji to próba zastraszenia i zniechęcenia do wyjazdów oraz wysyłania pomocy. Sygnał z naszej strony powinien być odwrotny: powinniśmy podwoić wysiłki i pokazać, że nie damy się zastraszyć – powiedział Leszek Jażdżewski. Publicysta był w pociągu z Borisem Johnsonem, kiedy nadleciały rosyjskie drony. – Moment, w którym czeka się na potencjalne uderzenie jest dość stresujący – dodał.
Please follow and like us: