Poseł Łukasz Mejza potwierdził reporterce Polsat News, że chce zawalczyć w gali freak fightowej, mimo iż głosował za penalizacją patostreamingu. Jak potwierdził, trwają jego rozmowy z federacją, ale oczekuje od niej kontraktu na milion złotych. Środki te miałyby trafić na charytatywne cele. – Byłbym pierwszym w Europie, a może i na świecie, czynnym politykiem (w oktagonie – red.) – powiedział.
Please follow and like us: