180 puszek z miąższem mandarynki miała zawierać przesyłka, która dotarła z Tajlandii na Lotnisko Chopina w Warszawie. Okazało się, że w owocach ukryta była zabroniona substancja o wartości przekraczającej 2 miliony złotych.
180 puszek z miąższem mandarynki miała zawierać przesyłka, która dotarła z Tajlandii na Lotnisko Chopina w Warszawie. Okazało się, że w owocach ukryta była zabroniona substancja o wartości przekraczającej 2 miliony złotych.
Please follow and like us: