Próba postawienia przed Trybunałem Stanu byłego ministra na niespełna półtora roku przed wyborami jest kolejnym dowodem na to, że dla rządzących doraźny efekt jest ważniejszy od skuteczności. To już trzecia osoba, którą chcą postawić przed Trybunałem, przed którym żadna z wcześniejszych spraw nawet nie ruszyła.
Próba postawienia przed Trybunałem Stanu byłego ministra na niespełna półtora roku przed wyborami jest kolejnym dowodem na to, że dla rządzących doraźny efekt jest ważniejszy od skuteczności. To już trzecia osoba, którą chcą postawić przed Trybunałem, przed którym żadna z wcześniejszych spraw nawet nie ruszyła.
Please follow and like us: