Prokuratura umorzyła śledztwo dotyczące tragicznych wydarzeń z listopada ubiegłego roku w Sanoku. W jednym z mieszkań znaleziono ciało 69-letniej kobiety z ranami kłutymi. Jej 46-letni syn, uzbrojony w narzędzie przypominające maczetę lub miecz, zaatakował interweniujących policjantów i strażaka. Zmarł po postrzeleniu, mimo podjętej reanimacji.
Prokuratura umorzyła śledztwo dotyczące tragicznych wydarzeń z listopada ubiegłego roku w Sanoku. W jednym z mieszkań znaleziono ciało 69-letniej kobiety z ranami kłutymi. Jej 46-letni syn, uzbrojony w narzędzie przypominające maczetę lub miecz, zaatakował interweniujących policjantów i strażaka. Zmarł po postrzeleniu, mimo podjętej reanimacji.