Ostatnie dni przyniosły nietypowe zjawisko na polskich śnieżnych krajobrazach. Wielu z nas mogło zauważyć, że biały puch miejscami wyglądał na „brudny” i jakby się poruszał. Spokojnie – to nie efekt smogu, sadzy z kominów czy spalin ze starych diesli. To znak, że przyroda budzi się do życia nawet w środku zimy.
Ostatnie dni przyniosły nietypowe zjawisko na polskich śnieżnych krajobrazach. Wielu z nas mogło zauważyć, że biały puch miejscami wyglądał na „brudny” i jakby się poruszał. Spokojnie – to nie efekt smogu, sadzy z kominów czy spalin ze starych diesli. To znak, że przyroda budzi się do życia nawet w środku zimy.
Please follow and like us: