We Włoszech trwają wielkie przygotowania do ceremonii otwarcia zimowych igrzysk olimpijskich. Okazuje się jednak, że nie tylko zapięcie na ostatni guzik samego spektaklu spędza sen z powiek organizatorom. Problemem jest też „dyplomacja miejsc”. Nie każdy zaproszony polityk ma bowiem ochotę siedzieć koło drugiego.
We Włoszech trwają wielkie przygotowania do ceremonii otwarcia zimowych igrzysk olimpijskich. Okazuje się jednak, że nie tylko zapięcie na ostatni guzik samego spektaklu spędza sen z powiek organizatorom. Problemem jest też „dyplomacja miejsc”. Nie każdy zaproszony polityk ma bowiem ochotę siedzieć koło drugiego. Read More
Please follow and like us: