Bez zapowiedzi, w obecności podwładnych – tak wyglądała dymisja północnokoreańskiego wicepremiera Jang Sung Ho. Dyktator Korei Północnej Kim Dzong Un nie miał litości – drwił ze swojego podwładnego, a jego nominację uznał za zaprzęgnięcie kozła do wozu. Wicepremier o dymisji dowiedział się podczas otwarcia zakładów Ryongsong.
Bez zapowiedzi, w obecności podwładnych – tak wyglądała dymisja północnokoreańskiego wicepremiera Jang Sung Ho. Dyktator Korei Północnej Kim Dzong Un nie miał litości – drwił ze swojego podwładnego, a jego nominację uznał za zaprzęgnięcie kozła do wozu. Wicepremier o dymisji dowiedział się podczas otwarcia zakładów Ryongsong. Read More
Please follow and like us: