Paulina Hennig-Kloska lub Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz – to one zostały na placu boju o stanowisko przewodniczącej Polski 2050. Rozstrzygnięcie już dziś. Obojętnie jednak, która z pań zostanie szefową partii, już teraz wiadomo, że będzie ona domagać się spotkania z premierem w cztery oczy jeszcze w tym tygodniu. Chodzi m.in. o zamknięcie tematów dotyczących stanowisk: wicepremiera i wiceministrów.
Paulina Hennig-Kloska lub Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz – to one zostały na placu boju o stanowisko przewodniczącej Polski 2050. Rozstrzygnięcie już dziś. Obojętnie jednak, która z pań zostanie szefową partii, już teraz wiadomo, że będzie ona domagać się spotkania z premierem w cztery oczy jeszcze w tym tygodniu. Chodzi m.in. o zamknięcie tematów dotyczących stanowisk: wicepremiera i wiceministrów.