Byłoby super, gdyby sprawy dotyczące reform tak szybko przechodziły przez rząd – tak Jan Szyszko skomentował w Debacie Gozdyry błyskawiczne przyjęcie jego dymisji. Decyzję podjął dzień po tym, jak z kierowania resortem zrezygnowała Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. – Mój mandat polityczny do bycia w tym rządzie wygasł, a ja nie wierzę w apolitycznych ministrów czy wiceministrów – dodał.
Please follow and like us:
