Około 320 tys. stron – tyle musi przeczytać sędzia Olgierd Dąbrowski-Żegalski, który ma rozstrzygnąć sprawę karną przeciwko 22 osobom. W sumie jest to 1,6 tys. tomów akt. Sędzia ocenia, że polskie sądownictwo nie jest procesowo przygotowane do prowadzenia tego typu spraw. Akta nie są zdigitalizowane, a jedynie część jest zeskanowana.
Około 320 tys. stron – tyle musi przeczytać sędzia Olgierd Dąbrowski-Żegalski, który ma rozstrzygnąć sprawę karną przeciwko 22 osobom. W sumie jest to 1,6 tys. tomów akt. Sędzia ocenia, że polskie sądownictwo nie jest procesowo przygotowane do prowadzenia tego typu spraw. Akta nie są zdigitalizowane, a jedynie część jest zeskanowana.